Ceny nawozów idą w górę! Jak poradzić sobie bez kupowania dużej ilości drogich produktów?

Rolnicy są szokowani rosnącymi cenami nawozów i tym, że dostępność ich jest bardzo ograniczona. Na ogromne podwyżki składa się wiele czynników, min. rosnąca cena mocznika na chińskiej giełdzie (głównego producenta tego składnika), podwyżki ceny gazu (wykorzystuje się go do produkcji nawozów – zwłaszcza fosforowo-potasowych) czy koszty emisji CO2. Wynika to z tego, że podczas produkcji nawozów produkuje się również ogromne ilości dwutlenku węgla, który zatruwa planetę, by temu przeciwdziałać na firmy nakładane są koszta związane z emisją gazów cieplarnianych, a te wzrosły w tym roku dwukrotnie.

Dane historyczne to podstawa – analizuj dotychczasowe praktyki i zmieniaj je na bardziej efektywne

Przede wszystkim należy przyjrzeć się temu w jaki sposób i ilościach stosowaliśmy nawozy dotychczas. Może okazać się (i znając historię naszych klientów, wiemy, że wielokrotnie tak jest), że stosujemy zbyt duże ilości nawozów lub nawozimy w niewłaściwy sposób – co powoduje ogromny wzrost kosztów, wyjaławia glebę i jednocześnie niszczy środowisko.

Rolnicy zazwyczaj nawożą uprawy na dwa sposoby. Opryskują pola amoniakiem, mocznikiem lub innymi substancjami, które w reakcji z wodą wytwarzają odżywczy azot lub stosują nawozy w granulkach. Niestety stosunkowo niewiele z tych składników odżywczych przedostaje się do roślin. Zamiast tego znaczna część azotu trafia do atmosfery w postaci gazów cieplarnianych, a granulowany fosfor trafia do działów wodnych, często powodując nadmierny wzrost glonów i innych organizmów.

Więcej o tym jak utrzymać azot w glebie przeczytacie tutaj:

Jak utrzymać azot w glebie?

Aby ograniczyć tego typu straty można zainwestować w nawozy o powolnym uwalnianiu. Preparaty te zazwyczaj składają się z maleńkich kapsułek wypełnionych substancjami zawierającymi azot, fosfor i inne pożądane składniki odżywcze. Zewnętrzna powłoka spowalnia zarówno szybkość, z jaką woda może uzyskać dostęp do wewnętrznej zawartości, aby uwolnić składniki odżywcze, jak i szybkość, z jaką produkty końcowe wydostają się z kapsułki. W rezultacie składniki odżywcze są dozowane stopniowo, zamiast w marnotrawnym, szybkim wybuchu, którego nie można skutecznie wchłonąć. Nowsze preparaty zawierają substancje, które jeszcze bardziej spowalniają dostarczanie składników odżywczych, opóźniając konwersję materiałów wyjściowych, takich jak mocznik, do składników odżywczych.

Chociaż technologie kontrolowanego uwalniania sprawiają, że nawozy są bardziej wydajne, nie eliminują wszystkich wad stosowania nawozów. Produkty nadal zawierają na przykład amoniak czy mocznik. Produkcja tych substancji jest energochłonna, co oznacza, że ​​ich wytwarzanie przyczynia się do produkcji gazów cieplarnianych i zmian klimatycznych. Efekt ten można jednak złagodzić, stosując bardziej przyjazne dla środowiska źródła azotu i wprowadzając mikroorganizmy poprawiające efektywność pobierania azotu i fosforu przez rośliny.

Używaj tylko tyle ile musisz i monitoruj sytuację

Celem każdego gospodarstwa rolnego powinno być ograniczenie ilości stosowanych nawozów do ilości niezbędnej do uzyskania wydajności uprawy. By to osiągnąć bardzo istotne jest coroczne pobieranie próbek gleby ponieważ na jego podstawie określa się zapotrzebowanie roślin na składniki odżywcze i co za tym idzie zalecenia nawozowe. By obliczyć optymalną dawkę aplikacji należy wziąć pod uwagę pozyskiwanie ich innych źródeł, które dostarczają do gleby azotu i fosforu. Poplon w postaci roślin bobowatych, woda służąca do nawadniania, obornik i materia organiczna dostarczają azot i fosfor do gleby.

Istotne jest także określenie założeń i oczekiwań dla każdej uprawy i pola na podstawie właściwości gleby, dostępnej wilgotności, historia plonów i poziomu zarządzania nią. Takie wcześniejsze stworzenie planu pozwala na bardziej kontrolowane podejście do upraw i zaplanowanie budżetu i prac z nimi związanych.

Sprawdź jak oszczędzać na nawozach i zarabiać na rolnictwie węglowym.

Skontaktuj się z nami!

Metody aplikacji również są istotne

Sprzęt do aplikacji nawozów powinien być kontrolowany co najmniej raz w roku. Posiadany sprzęt musi być również odpowiednio skalibrowany, aby zapewnić zalecaną ilość nawozu do aplikacji – w przypadku złej kalibracji często dochodzi do nadużywania nawozów, co powoduje straty pieniężne, a nie przynosi efektów w postaci wyższych plonów.

Ważne jest też prawidłowe umieszczenie nawozu w strefie korzeniowej ponieważ może to znacznie zwiększyć pobieranie składników odżywczych przez rośliny i zminimalizować straty. Wszystkie nawozy aplikowane powierzchniowo powinny być mechanicznie wprowadzane do gleby, aby ograniczyć straty przez spływ powierzchniowy i ulatnianie się. Równomierny rozkład nawozu naturalnego na polu może również poprawić wykorzystanie składników pokarmowych. Spływ substancji pokarmowych można też ograniczyć przez przyoranie nawozu naturalnego bezpośrednio po jego rozrzuceniu albo przez aplikację doglebową. Nigdy nie należy stosować nawozu na zamarzniętą ziemię, a także aplikacja powinna być ograniczona na zboczach i obszarach o wysokim spływie lub naziemnym.

Niedoceniany płodozmian i międzyplony

Płodozmian jest nadal niedoceniany w Polsce a przynosi on korzyści ekonomiczne i ekologiczne dzięki minimalizacji stosowania nawozów i pestycydów. Włączenie międzyplonów do płodozmianu ogranicza wymywanie i spływ składników pokarmowych oraz zapotrzebowanie na nawozy organiczne i mineralne. Stosowanie roślin okrywowych z roślin bobowatych, pojedynczych lub w połączeniu z innymi, zapewnia uzupełnianie w nawóz zielony bogaty w azot dla następującej uprawy głównej. Wiele badań podkreśla skuteczność upraw okrywowych jako najlepszą praktykę zarządzania, promującą wyższe plony i zmniejszającą utratę składników odżywczych do atmosfery. Efekt netto upraw okrywowych na emisję podtlenku azotu, gazu cieplarnianego, jest zasadniczo zależny od stosunku węgla do azotu w uprawie międzyplonowej, warunków pogodowych i gospodarowania resztkami poplonu dla następnej uprawy głównej.

Do tego nie należy usuwać resztek pożniwnych, lecz zamienić je w ściółkę lub kompost. Znaczną część azotu można „związać” w glebie, przyorując słomę i inne resztki pożniwne, uprawiając regularnie poplony i rośliny ozime, czyli dbając o to by pole zawsze było pokryte roślinami.

Rolnictwo węglowe/regeneracyjne

Rolnictwo węglowe to proces zmiany praktyk rolniczych lub użytkowania gruntów w celu zwiększenia ilości dwutlenku węgla zmagazynowanego w glebie i roślinności (sekwestracja) oraz zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych ze zwierząt gospodarskich, gleby lub roślinności.

Co ciekawe nie jest ono niczym nowym ponieważ tradycyjne metody uprawy polegające na sekwestracji węgla istnieją od tysiącleci, jednak rolnicy w Polsce i na świecie odeszli od tych metod na rzecz szybszych, ale wyjaławiających glebę praktyk. Jednym z założeń rolnictwa węglowego jest minimalizacja zaburzeń gleby i poprawienie jej żyzności poprzez uprawę zerową (zmniejsza to utratę węgla do atmosfery). Zróżnicowanie upraw i sadzenie roślin strączkowych, bylin i roślin okrywowych przywraca więcej węgla do gleby i utrzymuje mikroby glebowe, które odgrywają kluczową rolę w magazynowaniu składników odżywczych zazwyczaj dostarczanych w postaci nawozów.

Rolnictwo węglowe jest również potencjalnym źródłem dochodów dla rolników i hodowców, którzy mogą sprzedawać tzw. kredyty węglowe, które zarabiają na rynkach emisji dwutlenku węgla. Wielcy emitenci gazów cieplarnianych, tacy jak min. producenci nawozów, kupują te kredyty, aby zrównoważyć własne emisje. Oznacza to, że rolnicy mogą uzyskać dodatkowe źródło dochodu poprzez zastosowanie praktyk, które obniżają koszta związane ze stosowaniem nawozów.

Więcej na temat rolnictwa węglowego znajdziecie tutaj:

Sekwestracja węgla – przyszłość leży w rolnictwie węglowym.


Dołącz do newslettera i bądź zawsze na bieżąco!